Bardzo rzadko jeździmy w Bieszczady zimą. Może dlatego, że nie mamy odpowiedniego sprzętu do wchodzenia na szczyty, ale porządny spacer zawsze sobie możemy zrobić przecież. A im więcej śniegu, tym lepiej.
Chociaż jak parę lat temu rozmawiałam z leśnikiem w Buku, to on stwierdził, że teraz zimy w Bieszczadach już nie są takie jak dawniej. Dawniej jak wyskakiwał z maszyny w lesie, to zapadał się w śniegu po klatkę piersiową.
A na spacerze wielce urodziwą sowę również można spotkać, wypatrzoną przez Krzyśka na wysokościach i spokojnie pozującą do tych paru zdjęć.
Jeśli chcesz obejrzeć więcej zdjęć lub chcesz polecenia fajnych miejsc w Bieszczadach – napisz.