Nasz pierwszy pobyt w Jaśliskach, podczas którego stwierdziliśmy, że może Beskid Niski jest dla nas bardziej atrakcyjny niż Bieszczady – bliżej, mniej ludzi, spokojniej, tereny jeszcze przez nas nieodkryte.
Na zmianę świeciło słońce i padał deszcz. Spacerowaliśmy, odpoczywaliśmy, a jednego popołudnia razem z innymi lokatorami pomagaliśmy ratować dom gospodarzy i nasz samochód przed zalaniem – przygoda życia, jak to określił mój syn.
Od tamtego pobytu, za każdym razem jak tam jesteśmy, wypatrujemy orliki, które tam gniazdują.
Zrobiliśmy sobie wtedy też wyprawę po okolicznych cerkwiach – polecamy.
Jeśli chcesz polecenia wspaniałego miejsca na nocleg lub chcesz obejrzeć więcej zdjęć (galeria ma 2 części) – napisz do mnie.