Skansen Kolbuszowa – 16.06.2022

Standardowy spacer po skansenie w Kolbuszowej. Tak mi się przynajmniej wydawało.

Oprócz tego, że standardowo przywitał mnie tam dzięcioł, jeszcze zanim w ogóle weszliśmy do skansenu, potem były trzcinniczki, zięby i inne, już widziane wcześniej gatunki ptaków, było coś, co mnie powaliło na kolana i nadal jest dla mnie niezapomnianym przeżyciem.

Stwierdziliśmy, że wracamy, standardowo naszą ulubioną ścieżką nad stawem. I w pewnym momencie ja przystaję, bo wpadł mi w oko bardzo ładny suchy liść odbijający się w wodzie. Ale to nie był liść, tylko siedzący sobie spokojnie zimorodek. Wciąż ta sytuacja wzbudza we mnie mega emocje…